Perełki - styczeń 2017

Pewnie możecie się zastanawiać, dlaczego perełki, dlatego, że perły są wyjątkowo, a rzeczy o których pisze to nie rzeczy które porostu lubię, tylko takie perełki w codziennej rzeczywistości. Mam nadzieję, że ta zmiana Wam się spodoba.

Właśnie skończył się pierwszy miesiąc w tym roku. Jak szybko to minęło to ja nie mam pojęcia. Zapraszam Was do moich perełek w tym miesiącu.

1. Gorąca kawa
Wiem, wiem prozaiczne... Ale dla mnie osoby, która uwielbia kawę na zimno, to naprawdę niezwykła rzecz. Ciepła kawa o poranku albo po południu to w tym miesiącu moje zbawienie, ponieważ w tym miesiącu miałam naprawdę sporo dni, w których nie miałam siły i taka kawa pobudzała mnie, żeby jeszcze przez kilka godzin funkcjonować jak człowiek.


2. "Silver. Pierwsza księga snów" Kerstin Gier
Niesamowita książka, jak sam tytuł wskazuje główną tematyką jest sen. Ciekawa, niekiedy mroczna atmosfera tej książki była naprawdę bardzo wciągająca. Bohaterowie byli cudownie wykreowani. Już niedługo planuje, kupić drugą część.

Kanał na YouTube, który zdecydowanie powinien znaleźć się w moich ulubionych kanałach, ale powróciłam do niego już po napisaniu tego posta. 
Kanał Laury oglądałam jakoś pół roku temu, potem nagle przestałam nie wiadomo dlaczego. Laura ma niesamowicie podobne poczucie estetyki co ja, dlatego z niecierpliwością czekam na każdy kolejny film. Uwielbiam te filmy, mają w sobie duszę, że tak się wyrażę. 
Serdecznie Was zapraszam na kanał Laury 

W tym miesiącu jakoś niezbyt dużo rzeczy zwróciło moją szczególną uwagę, ale tak to czasami bywa. Koniecznie napiszcie jakie perełki Wy odkryliście w tym miesiącu. 
Pozdrawiam ❄❄❄


Komentarze