Lekcja 30.

Dzisiaj chcę się z Wami podzielić czymś, co zauważyłam w swoim zachowaniu. A mianowicie chodzi mi o banie się o wszystko i niepotrzebne panikowanie.
U mnie na przykład objawia się to tym, że nie mogę spać i jestem dosyć mocno rozdrażniona. Piszę o tym, dlatego, że zdaje sobie sprawę, że pewnie nie jestem jedyna, która panikuje przez najmniejszą głupotę.
Na przykład w niedzielę, zaczęła się niezwykle obawiać tego, co się stanie w następnym tygodniu. Długo nie mogłam zasnąć i nagle zaczęłam się zastanawiać, właściwie czego ja się boję, dlaczego panikuje? I uznałam, że nieważne co się tym tygodniu stanie, nic nie jest na tyle poważne, żeby się tak przez to zamartwiać. Bo czy na przykład zła ocena ze sprawdzianu, powinna sprawiać, że najchętniej zostałabym w łóżku? Oczywiście, że nie!! Tak, może nawet jeśli nie wszystko mi się uda, to nie jest to powód do paniki.
Nie chodzi mi też, oczywiście o to, żeby wszystko olewać. Tak, należy wykonywać swoje obowiązki sumiennie i to jest bardzo ważne, ale jedna uważam, że własny spokój jest cenniejszy i czasami naprawdę należy sobie odpuścić.
Mam nadzieję, że może ktoś z takim samym problemem, będzie już wiedział jak sobie radzić 💗
Pozdrawiam Was 😘

Komentarze

  1. Bardzo podoba mi się pomysł na tego bloga, więc na pewno nadrobię sobie wszystkie życiowe lekcje <3
    Teraz jednak zapraszam na prolog drugiej księgi na
    http://dont-be-scared-shadowhunters.blogspot.com/
    Mam nadzieję, że wpadniesz i skomentujesz <3
    adeczka45

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz