Lekcja 59. - Prysznic
Dzisiaj tak krótko, szybko i powszechnie, a mianowicie o… myciu się. Czyli temat, który mam nadzieję, dotyczy każdego z Was. Jestem wielką fanką moich 10-15 minutowych „sesji” pod prysznicem. Tak serio, serio. Uważam, że jedyne minusy tego to fakt, że zanieczyszczam tym trochę tej wspaniałej substancji, jaką jest wodą oraz fakt, że czasami szampon wleje mi się do oczu. Jak wspomniałam powyżej mój prysznic, nie trwa nigdy zbyt długo, ale mimo tego jestem w stanie zrobić bardzo wiele rzeczy w tym czasie. Jest to dla mnie forma oczyszczenia, „zmycia” z siebie problemów z całego dnia oraz przemyślenia go i moment, w którym jestem najbardziej kreatywna. Wszystkie prezenty pod choinką, jakie dostali moi bliscy zostały wymyślone pod prysznicem. Podsumowując jest to dla mnie takie podsumowanie całego dnia, relaks oraz wybuch kreatywności. A co dla Was jest takim szczególnym momentem w ciągu dnia/tygodnia/miesiąca? * * * Wpisów ostatnio, jest jak kot napła...
