Lekcja 46. - Ukrywanie, maskowanie
Niesamowite
jest to jak bardzo nie jesteśmy w stanie zorientować się, co
siedzi w głowie innym ludziom, nawet tym którym wydałoby się, że
bardzo dobrze ich znamy.
Do
napisania tego posta, zainspirowała mnie informacja, że inni ludzie
postrzegają mnie jako wesołą, uśmiechnięta osobę. Jak
uświadomiłam sobie, że ludzie widząc mnie, widzą optymistyczną
osobę to aż mnie to zaszokowało, bo nie zdawałam sobie sprawy, że
tak naprawdę oszukałam tych ludzi, bo widząc mnie mówiącą
„Dzień dobry” z uśmiechem nawet nie zdawali sobie sprawy z
tego, jak sytuacja wygląda naprawdę.
Bo
jeśli chodzi o pozytywne nastawienie do świata, to u mnie pojawia
się ono bardzo rzadko, jestem pesymistką, i kieruje się słowami
mojej babci „Lepiej być mile zaskoczonym, niż niemile
rozczarowanym”.
Ktoś
kiedyś powiedział mi, że pesymiści są w stanie sobie lepiej
poradzić w życiu, bo zdają sobie sprawę z tego, z możliwej
porażki. Wiem, też niestety, że podobno pozytywne nastawienie to
połowa sukcesu, ale nawet jeśli zdaje sobie z tego sprawę, to nie
jestem w stanie pozytywnie myśleć, bo w głowie mam same czarne
scenariusze.
Wracając
do tego jak widzą nas ludzie, mnie – pedantyczna pesymistę widzą
jako optymistycznie nastawioną do życia dziewczynę i wydaje mi
się, że widzą to co chcą widzieć, bo lepiej żyć w świadomości,
że wszyscy w Twoim najbliższym otoczeniu są szczęśliwi, niż że
otaczają Cię osoby, które praktycznie do perfekcji są w stanie
ukrywać swój smutek i cierpienie.
Mój
apel na dziś, nie wierzcie wszystkim, jeśli na pytanie „Wszystko
dobrze?” odpowiadają z uśmiechem „Tak, wszystko dobrze. A u
Ciebie?”, bo nie zawsze to jest prawdziwa odpowiedź, a próba
zamaskowania swojego cierpienia.
S. ❄❄❄
Komentarze
Prześlij komentarz